ŚWIADECTWA

ŚWIADECTWO KAZIMIERZA

Mam na imię Kazimierz. Chciałbym w kilku zdaniach opowiedzieć o tym jak Jezus Chrystus w cudowny sposób dotknął się mojego życia.

Kiedy byłem dzieckiem, w moim rodzinnym domu trudno było mi tak naprawdę doświadczyć miłości rodziców i poczucia bezpieczeństwa. Musiałem także niejednokrotnie zmierzyć się z widokiem alkoholu. Jako dorastający chłopak czułem się samotnie. W wieku czternastu lat, nie z mojego wyboru stałem się osobą bezdomną. Był to czas kiedy po raz pierwszy zacząłem sięgać po alkohol. Narastał we mnie żal, rozgoryczenie i nieprzebaczenie szczególnie w stosunku do ojca.

Gdy miałem 19 lat poszedłem do wojska. W tym czasie poznałem dziewczynę, w której się zakochałem. Po pewnym czasie zaszła w ciążę. W dniu naszego ślubu zdarzył się tragiczny wypadek. Moja narzeczona przechodząc przez ulicę została potrącona przez samochód w wyniku czego zmarła.

Kiedy wyszedłem z wojska nie wiedziałem co mam z sobą zrobić, gdzie się podziać. Trafiłem do schroniska dla bezdomnych. W tym czasie starałem się o mieszkanie. Kiedy otrzymałem mieszkanie okazało się, że środowisko współlokatorów do którego trafiłem ma poważne problemy z alkoholem i nie tylko. Zacząłem ponownie pić alkohol i to coraz intensywniej.

Pewnego dnia, kiedy jechałem ze znajomym samochodem usłyszałem w radio, że na starówce będzie wyświetlany film ”Jezus”. Postanowiłem pójść. Film mi się podobał. Zostałem zaproszony przez organizatorów na nabożeństwo, gdzie też mi się podobało. Między innymi atmosfera wśród ludzi. Nie wiedzieć (wtedy)dlaczego, coś od tamtego czasu zaczęło dobrego się ze mną dziać. Nikt mi nie robił jakiś wykładów na temat wiary, religii, poza tym, że dowiedziałem się, że Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i , że mnie kocha. Poczułem jak w moim sercu zaczęło coś „pękać”. Moje serce , które było wypełnione nieprzebaczeniem i głębokim żalem z powodu odrzucenia w dzieciństwie, nagle zaczęło być wypełniane Boża miłością. To nie możliwe- pomyślałem, że jest na tym świecie ktoś kto myśli o mnie i mnie kocha. Dotarła do mnie najważniejsza informacja jaką tylko mogłem usłyszeć, że Jezus Chrystus przebaczył mi każdy mój grzech, że jestem zbawiony i że jestem dzieckiem Bożym. BÓG zaczął mnie uzdrawiać z wielkiego nieprzebaczenia w stosunku do ojca. Jakiś czas po tym zacząłem mieć z ojcem relację. Krótko przed jego śmiercią pojednałem się z nim. PRZEBACZYŁEM MU TO WSZYSTKO W CZYM CZUŁEM SIĘ ZRANIONY . Była w tym wielka radość. Cieszę się, że jestem w tym wolnym człowiekiem i że Jezus mi także przebaczył. Wiem naprawdę, że to było Boże dzieło. Bóg wynagradza mi stracone lata. Sprawił, że dziś mam mieszkanie w którym czuję się bezpiecznie. Kocham Jezusa.